Jak szybko zdiagnozować boreliozę?

Cała historia wydarzyła się w poprzednie wakacje. Mój tata zaczął mieć objawy typowe dla udaru. Zaczął mu drętwięć lewy policzek, później ręką i noga. Jednak na początku było to mniej dokuczliwe i tata nie chciał nawet słyszeć o lekarzu. Przeszedł już jeden zawał, dlatego bardzo się martwiliśmy. W pewnym momencie objawy tak się nasiliły, że wezwaliśmy pogotowie.

Objawy neurologiczne boreliozy

W szpitalu okazało się, że z sercem wszystko w porządku, nie było żadnego udaru, wylewu, zawału, ani nawet mikro zawału. I to była dobra wiadomość. Zła natomiast była taka, że żaden lekarz nie umiał wskazać przyczyny stanu taty, ani skutecznie mu pomóc. Po dobie obserwacji przewieziono go do innego szpitala, gdzie obserwowano i badano go przez kolejny tydzień. Efekt był ten sam – rozłożone ręce lekarzy i postępujące zdrętwienie całej lewej strony. Lekarza zamiast szukać choroby, zaczęli szukać sposobu na pozbycie się pacjenta ze szpitala. I to była najlepsza decyzja tych lekarzy!

Na oddziale chorób zakaźnych wykryto boreliozę

Doszli oni do wniosku, że skoro tata został wielokrotnie przebadany kardiologicznie i neurologicznie i nic nie wykryto, tata na pewno przywiózł jakąś groźną chorobę z krajów tropikalnych. Tłumaczenia, że najbardziej egzotyczne miejsce, w jakim był na przestrzeni kilku lat to Kołobrzeg i Mazury, a w swoim życiu tata podróżował za granicę tylko nad węgierski Balaton, nic nie poskutkowały. Specjaliści uparli się, że przewiozą go do szpitala, który specjalizuje się w wykrywaniu i leczeniu chorób zakaźnych.

Na miejscu poddano go serii badań – kolejnych kardiologicznych oraz na różne choroby tropikalne i nie tylko. Nie minęły doba, kiedy odkryto, co jest prawdziwą przyczyną coraz poważniejszego stanu mojego taty. Mój tata miał boreliozę!

Ile trwa leczenie boreliozy?

Lekarze rozpoczęli leczenie antybiotykami. Od dnia, kiedy przyjechało pogotowie do wyjścia taty z trzeciego, docelowego szpitala, mięło 6 tygodni! Antybiotykoterapia trwała 4 tygodnie, jednak po ostatniej podanej dawce tatę jeszcze zatrzymali na oddziale kilka dni. Powtórzyli wszystkie badania i zalecili dodatkową kurację w domu. Streścili założenia protokołu Buhnera, czyli metodę leczenia boreliozy specjalnie wyselekcjonowanymi ziołami. Co prawda test nie wykazał obecności krętek, które wywołują tę odkleszczową chorobę, jednak zioła można pić nawet w trakcie leczenia antybiotykami lub po jej zakończeniu. Część bakterii przeżywa w organizmie żywiciela w postaci uśpionej, które bywają odporne na tradycyjne leczenie, dlatego zaleca się wspomożenie kuracji ziołami.

Nie wiemy, kiedy tatę ukąsił zarażony kleszcz

Okazji do złapania kleszcze było wiele. Działka, wspomniane wcześniej mazury, a nawet spacery po parku mogły być dobrą okazją do złapania kleszcze. Tata jednak nigdy nie znalazł na sobie tego pajączaka, nie zauważył też rumieńca. Lekarz wyjaśnił nam, że ten objawy występuje od 30 do 50% przypadków ukąszenia kleszcza, który przenosi bakterię, a borelioza na początku daje objawy mylone z grypą. Te poważne, neurologiczne, mogą wystąpić nawet wiele lat po zarażeniu się boreliozą.

Po powrocie ze szpitala tata z niechęcią, ale regularnie stosował zlecone przez lekarza preparaty i od tego czasu żadne objawy nie powróciły. Mamy nadzieję, że skutecznie pozbyliśmy się tej bakterii z organizmu!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*